shop.global.1
Dwaj chłopcy na tylnych siedzieniach samochodu

Daleko jeszcze? Najlepsze gry do samochodu dla całej rodziny

Często zanim dotrzecie do celu podróży spędzacie wspólnie kilka godzin w samochodzie. Rodzinna jazda jest zwykle nieuniknionym etapem pośrednim pomiędzy codziennością a beztroskim, wakacyjnym odprężeniem. Długotrwała podróż w ciasnym wnętrzu auta wystawia na próbę cierpliwość zarówno dzieci, jak i rodziców. Zdarza się, że już po 10 minutach jazdy z tylnego siedzenia dobiega przyprawiające o gęsią skórkę pytanie „Daleko jeszcze?“ albo „Kiedy będziemy już na miejscu?“. Kiedy na domiar złego zdarzy się, że utkniecie w korku, spowodowanym objazdami i robotami na drodze, maluchy natychmiast zaczną wiercić się, marudzić i narzekać na nudę. Chociaż nie istnieje jedna niezawodna metoda na to, by czas podróży mijał szybciej, poniżej opisane sposoby pomogą jednak odwrócić uwagę dzieci od monotonnej jazdy. Przy okazji dostarczą pretekstu do wspólnych żartów i wygłupów, przez co wprawią całą rodzinę w wakacyjny nastrój. Z dalszej części artykułu dowiesz się, jak bez specjalnego przygotowania i wysiłku zorganizować pociechom ciekawe gry i zabawy w samochodzie.

Długa podróż minie w mgnieniu oka

Przestrzeń w aucie jest ograniczona –wyobraźnia wprost przeciwnie. Poniższe gry do samochodu sprawią dużo frajdy całej rodzinie, a co najważniejsze nie wymagają żadnych szczególnych przygotowań. W razie konieczności łatwo urozmaicisz lub dopasujesz zabawy do wieku i możliwości swoich dzieci.

To o czym myślę...

Wariacja na temat popularnej gry „To co widzę…”, należącej do absolutnej klasyki słownych gier dla dzieci w podróży. Ze względu na ograniczoną przestrzeń auta, tradycyjna wersja tej zabawy może dość szybko się znudzić. W samochodowym wnętrzu szybko wyczerpuje się repertuar ciekawych przedmiotów, na których można skupić wzrok. Po jednej lub w najlepszym wypadku dwóch dłuższych wyprawach samochodem cała rodzina zna je już na pamięć. Krajobraz za szybą dostarcza inspiracji, ale też nie do końca nadaje się do wykorzystania, bo za szybko się zmienia. Wariant „To o czym myślę” pozwala natomiast w pełni puścić wodze wyobraźni i nawiązywać do przedmiotów i osób pozostających daleko poza zasięgiem wzroku. Grę rozpoczyna jeden z uczestników zabawy, który myśli o czymś konkretnym, może to być np. zwierzę lub słynna budowla. Wybierając łatwiejszy lub trudniejszy motyw przewodni możesz łatwo dopasować zabawę do wieku dzieci. Pozostałe osoby próbują zgadnąć o czym myśli pierwsza, zadając pytania pomocnicze. Muszą być one sformułowane tylko w taki sposób, by można było odpowiedzieć na nie „tak” lub „nie”. Wskazówka: spróbujcie zgadywać postacie z bajek lub znane osoby.

Złodziej liter

Powiedz swoim pociechom, że na ostatnim postoju do auta wkradł się złodziej liter i podróżuje teraz z wami na gapę. Ten zuchwały i złośliwy chochlik ma szczególną słabość do samogłosek i jedna po drugiej wykrada je wszystkim podróżującym. Musicie więc od teraz radzić sobie bez „a”. To wc_le nie t_kie ł_twe. Jedna po drugiej znikają kolejne głoski – „e”, „o”, „i”, „u” i coraz trudniej jest cokolwiek powiedzieć. Śmiechu przy tym co nie miara. Ta zabawa nie tylko sprawia frajdę dzieciom i dorosłym, ale jednocześnie jest bardzo dobrym ćwiczeniem na głos i dykcję.

„Tak-nie”

Prowadzący grę zadaje innym osobom pytania, na które trzeba odpowiedzieć nie używając słów „tak” i „nie”. Każda kolejna runda to swojego rodzaju test na kreatywność i koncentrację. By na pytanie „Czy cieszysz się, że już za godzinę będziemy na plaży?” zamiast spontanicznego „tak”, odpowiedzieć np. „Wprost nie mogę się doczekać!”, trzeba się nieźle skupić. Kiedy jeden z uczestników gry zapomni się i mimowolnie użyje zakazanego słowa, będziecie wspólnie śmiać się do rozpuku. „Przegrany” przejmuje wtedy funkcję prowadzącego i cała zabawa zaczyna się od nowa.

Łańcuszki słowne

W tej grze chodzi o to, by tworzyć wyrazy zaczynające się na ostatnią sylabę poprzednich słów. Jedna osoba podaje słowo początkowe, np. „a-li-ga-tor”. Kolejna rozwija jego ostatnią sylabę, np. „tor-ni-ster”. Następny uczestnik zabawy musi rozpocząć słowo od „ster”, tworząc np. wyraz „ster-ta”. Dalsze słowa to np. „ta-ba-kier-ka”, „ka-ra-bi-nek”, „nek-tar”, itd.

Wersja dla maluchów: by ułatwić grę najmłodszym dzieciom, możecie tworzyć wyrazy rozpoczynające się na ostatnią literę poprzedniego słowa, np.: „plaża”, „arbuz”, „zamek”, „kukurydza” itd.

Mały detektyw

Gra sprawdzająca spostrzegawczość. Jeden uczestnik zabawy przyjmuje rolę podejrzanego, a reszta to detektywi. Przez minutę przyglądają się uważnie podejrzanemu i zapamiętują jak najwięcej szczegółów z jego wyglądu. Potem detektywi zamykają oczy, a podejrzany dokonuje drobnej zmiany. Może to być np. rozpięcie guzika, podwinięcie rękawa lub rozpuszczenie warkocza. Śledczy otwierają oczy i próbują szybko zgadnąć, co się zmieniło. Najbardziej spostrzegawczy detektyw staje się kolejnym podejrzanym. Kierowca, z oczywistych względów, nie może brać udziału w tej grze.

Dawno, dawno temu, za siedmioma bzdurkami

Opowiedz dobrze znaną bajkę w nowy sposób! Tym razem w jej treść wpleć kilka zmyślonych szczegółów, odstających od reszty w absurdalny sposób. Pozostali gracze słuchają i próbują wyłapać jak najwięcej odstępstw od tradycyjnej wersji baśni. Tak więc Królewna Śnieżka zamiast jabłkiem zatruje się żelkami o smaku coli, domek Baby Jagi nie będzie z piernika, tylko z wafli ryżowych, a Alicja w Krainie Czarów zamiast grać w krykieta, będzie grać na PlayStation. Pierwsza osoba, która zauważy „bzdurkę”, otrzymuje za każdym razem 1 punkt. Wygrywa ten, kto pod koniec opowieści uzbiera najwięcej punktów. Podczas tej gry nie sposób się nudzić, za to bardzo łatwo doprowadzić maluchy do wybuchów śmiechu. Możliwości urozmaicenia zabawy o kolejne warianty są praktycznie nieograniczone!

Historyjki z tablic rejestracyjnych

To zabawa, która przydaje się przede wszystkim w momencie, kiedy stoicie w korku. Łatwo możecie wtedy przeczytać tablice rejestracyjne samochodów przed waszym autem oraz za nim. Wszyscy uczestnicy gry po kolei układają zabawne zdania, rozwijając litery z tablic rejestracyjnych. Przykładowo, z tablicy WBO 43CG można ułożyć zdanie „Wesoły bóbr ochoczo czyta gazetę”.

Pakowanie walizki

Ta zabawa również należy do ścisłej czołówki klasyki gier słownych i bardzo dobrze pasuje do wakacyjnej atmosfery. Jedna osoba rozpoczyna zdanie od „Pakuję się na wakacje i wkładam do walizki…” po czym uzupełnia je wybranym przedmiotem, którym mogą być np. okulary przeciwsłoneczne albo piłka. Następne osoby, przed dodaniem swoich przedmiotów, muszą odtworzyć cały proces pakowania i wymienić zawartość walizki we właściwej kolejności. Zabawniejsza wersja: zamiast walizki „spakujcie” wspólnie worek na śmieci. Jest przy tym dużo więcej śmiechu, bo w worku lądują też rzeczy, których dzieci i dorośli nie darzą szczególną sympatią, np. zadania domowe, brokuły czy brudne pieluszki. Kiedy wyczerpią się pokłady pamięci, oznacza to, że worek na śmieci jest już przepełniony i trzeba go wyrzucić na następnym postoju.

Państwa-miasta

Kolejna pozycja z listy najbardziej znanych gier słownych. Wspólnie zastanówcie się, o jakie dodatkowe kategorie można urozmaicić tradycyjną wersję tej zabawy dla dzieci w podróży. Mogą to być m.in.:

  • smaki lodów
  • rzeczy, które można znaleźć na plaży
  • przedmioty spakowane w walizce
  • rzeczy, które są okrągłe/kwadratowe
  • czynności, które wykonuje się na wakacjach
  • postacie z filmów Disneya

Możliwości jest nieskończenie wiele.
Tipp: Wskazówka: Ta gra najlepiej sprawdzi się, kiedy utkniecie w korku lub zatrzymacie się na postój, bo podczas jazdy trudno jest notować swoje pomysły na kartce. Poza tym dzieci często odczuwają skutki choroby lokomocyjnej, kiedy próbują czytać lub pisać w poruszającym się samochodzie.

Liczenie kolorów

Ta gra sprawia frajdę nawet najmniejszym brzdącom, szczególnie, kiedy mogą ze sobą przez chwilę rywalizować. Na początku maluchy liczą auta w swoim ulubionym kolorze, np. żółtym lub czerwonym. Kiedy pierwsze dziecko doliczy się już 20 (lub więcej) samochodów, następuje zmiana koloru. Nagrodą dla zwycięzcy może być np. żelka albo owoc w tym samym kolorze.

Od A do Z

Na początku wspólnie wybierzcie kategorię, np. zwierzęta, rośliny, kraje lub warzywa. Zwróć uwagę na to, by kategoria nie była za trudna dla najmłodszych uczestników zabawy. Pierwsza osoba wymienia pasujące słowo na literę A (np. anakonda), kolejna na kolejną literę alfabetu i w ten sposób aż do końca alfabetu (np. borsuk, czapla, ćma, delfin, itp.) W zależności od ustalonych zasad, kto nie potrafi podać słowa, odpada albo otrzymuje pomoc od starszych graczy.

Kolejne sposoby na to, by czas szybciej płynął

Gry to nie jedyna sztuczka, dzięki której czas spędzony w samochodzie mija dużo szybciej. Oprócz nich wypróbuj też jeden z poniższych pomysłów.

Paczuszki-niespodzianki

Zwłaszcza podczas wielogodzinnej podróży, dzieci ucieszą się z małych paczuszek-niespodzianek, dzięki którym nagrodzisz je, np. po pokonaniu każdych 100 km. Dzięki nim zapewnisz swoim pociechom zajęcie i poprawisz im humor, kiedy będą już trochę zmęczone. We wnętrzu paczuszki mogą znajdować się:

  • kolorowanki
  • przekąski
  • zabawki
  • książeczki
  • gry zręcznościowe
  • zdrapywanki
  • łamigłówki i zagadki z naszego PDF-a

Kolejnym wariantem tej samej zabawy jest przygotowanie w domu biletów na przejazd kolejnych odcinków trasy wyciętych z kolorowego papieru. Po pokonaniu ustalonego wcześniej dystansu, możesz uroczyście wręczyć lub „skasować” swoim pociechom kolejny bilet. W ten sposób dzieci mogą sobie dużo łatwiej wyobrazić, jak długo będzie trwała cała podróż. Ostatni bilet dostają już na miejscu

Odrobina rozrywki na tablecie

Podróż, którą twoja pociecha spędzi z nosem w tablecie, to mało rozwijający sposób na samochodową nudę. Dlatego zdecydowanie go nie polecamy. Jednak rozsądna porcja elektronicznej rozrywki np. w postaci odcinka ulubionej kreskówki może urozmaicić monotonię długiej jazdy. Większość tabletów można łatwo przymocować z tyłu oparcia kierowcy lub pasażera. Oprócz filmów, możesz też włączyć dziecku wciągającego audiobooka albo ulubioną muzykę. Podczas gdy mały pasażer ze słuchawkami na uszach jest pochłonięty losami bajkowych bohaterów, rodzice mogą przez chwilę cieszyć się ciszą i spokojem.

Dzieci korzystają z tableta i słuchawek

Zaplanuj wystarczająco dużo postojów

Wybierając się w podróż z dziećmi, pamiętaj o tym, by robić częste przerwy. Mali podróżnicy czują się lepiej, kiedy mogą przez chwilę pobiegać, zaczerpnąć świeżego powietrza i odpocząć. Postaraj się wybierać mało zatłoczone miejsca postojowe, a w razie możliwości leśne parkingi z ławeczkami, gdzie na łonie natury możecie urządzić sobie mały piknik.

Podsumowanie

Nie ma jednej, niezawodnej metody na to, by czas w podróży mijał szybciej, ale dzięki naszym wskazówkom i odrobinie wyobraźni łatwo pokonasz nudę. Gry i zabawy w aucie sprawią, że twoje dzieci będą miały dobry humor, a wspólna frajda pomoże wprawić całą rodzinę w beztroski, wakacyjny nastrój jeszcze przed dotarciem na miejsce.

Źródło zdjęcia:

iStock/FatCamera

iStock/MichaelSvoboda

iStock.com/AlexBannykh

iStock.com/Igor Zakowski

Bhonard/Shutterstock.com

Janista/Shutterstock.com

Janista/Shutterstock.com

Milena Moiola/Shutterstock.com

TanyaLovus/Shutterstock.com

Ksenya Savva/Shutterstock.com